Ciekawe słówka – สวัสดี

Ciekawe-słówka-–-สวัสดี

Dla większości uczących się tajskiego pierwszym słowem będzie

สวัสดี
sa1ład1dii0

Nic w tym dziwnego, bo trudno o coś bardziej przydatnego. สวัสดี używa się przy powitaniu i pożegnaniu niezależnie od pory dnia i sytuacji. Zazwyczaj uczniowie przechodzą szybko do kolejnych zwrotów, a tymczasem สวัสดี ma bardzo ciekawą historię, o czym nie wiedzą nawet niektórzy Tajowie.

Otóż po pierwsze – wcale nie było używane w tajskim „od zawsze”. Jego historia zaczęła się od tego, że w latach 30-tych XX wieku tajski Royal Institute (taka Rada Języka Tajskiego) zaproponował nowe słowa odpowiadające angielskim „good morning”, „good afternoon”, „good evening” i „good night”, żeby wprowadzić trochę cywilizacji i zachodniego szyku do codziennych rozmów. Miały one zastąpić używane dotychczas, i uważane za raczej mało wyrafinowane pozdrowienia:

ไปไหน paj0naj4 – Dokąd idziesz?
กินข้าวหรือยัง gin0kaao2ryy4jang0 – Czy już jadłeś (ryż)?

Te nowe słowa brzmiały tak:

อรุณสวัสดิ์
a1run0sa1ład1 – dzień dobry (o poranku)
ทิวาสวัิสดิ์ ti0łaa0sa1ład1 – dzień dobry (po południu)
สายัณห์สวัสดิ์ sa4jan0sa1ład1 – dzień dobry (wieczorem)
ราตรีสวัสดิ์
ra0tri0sa1ład1 – dobranoc

Tak jak wiele innych prób odgórnego narzucenia ludziom jak mają mówić, i ta spełzła na niczym. Nowe zwroty brzmiały dziwnie i obco, i ludzie nie mogli się przyzwyczaić, że nagle mają używać różnych słów zależnie od pory dnia. Nastał impas w którym oficjalnie zalecane formy nie były używane przez nikogo poza członkami Rady i w oficjalnych dokumentach i wystąpieniach.

Na ratunek przybył pisarz i językoznawca na tajskim uniwersytecie Chulalongkorn o imieniu Phraya Uppakit Silpasan (พระยาอุปกิตศิลปสาร), który również był członkiem Rady. Rozumiał, że jego rodacy nie potrafią się przyzwyczaić do nowych wyrażeń i zaproponował kompromis. Zamiast różnych zwrotów zależnie od pory dnia będzie można używać tylko jednego, a będzie nim właśnie สวัสดี. Chociaż to też nowe i trochę dziwnie brzmiące słowo, było dużo łatwiejsze do przyjęcia, bo przypominało bardziej tajski. W szczególności spodobać musiało się zakończenie ดี (dii), które znaczy „dobry”, chociaż etymologicznie nie ma z nim związku.

Plaek PhibunsongkhramWieść niesie, że najpierw sam zaczął używać nowego słowa na swoich wykładach na uniwersytecie, i tam tak się ono spodobało studentom, że zaczęli go używać między sobą. Nie wiem czy tak było, w każdym bądź razie z całą pewnością cały naród spontanicznie się nie przestawił tylko dlatego, że polubili je jacyś studenci w Bangkoku. Do jego popularyzacji przyczynił się drugi bohater naszej historii – marszałek polny Plaek Phibunsongkhram (na zdjęciu), który był premierem i praktycznie dyktatorem w Tajlandii w latach 1938-1944 oraz 1948-1957. Dnia 22-giego stycznia 1943, osiem miesięcy po reformie tajskiego alfabetu (która się nie przyjęła, o tym napiszę później), pan marszałek ustanowił dekretem, że słowo สวัสดี będzie od tego dnia jedynym oficjalnym tajskim powitaniem.

I wszyscy posłuchali 🙂

Drugą ciekawostką związaną z tym słowem jest jego etymologia. Zostało stworzone na bazie sanskrytu (tak jak wiele innych tajskich słów):

सु /su/ – dobry, szczęśliwy
अस्ति ‎/asti/ – być (z tego pochodzi też łacińskie „esse”, hiszpańskie „estar”, itp.)

Z tego mamy „svasti” czyli „jest dobrze” albo „dobroć”, i to właśnie z tego słowa pan Phraya Uppakit Silpasan stworzył tajskie สวัสดี.

Jeśli do „svasti” dodać jeszcze jedno słowo z sanskrytu: क ‎(ka), które służy do zdrabniania wyrazów to mamy… swastykę, czyli hinduski symbol błogosławieństwa i pomyślności, który został zaadaptowany przez Nazistów mniej więcej w tym samym czasie w którym w Tajlandii popularność zdobywało สวัสดี. Ten prastary i rozpowszechniony symbol uosabiał szczęście i ochronę przed złymi demonami. Na początku był związany z kultami solarnymi wielu pierwotnych plemion. Przedstawiał słońce, wskazując na jego ruch po nieboskłonie lub koło rydwanu boga-słońca; oznaczał światło, płodność i powodzenie.

Dlatego teraz za każdym razem kiedy mówicie สวัสดี możecie sobie wyobrazić, że dajecie drugiej osobie małe błogosławieństwo, albo mała swastykę 🙂

Jak wygląda popularność สวัสดี obecnie?

Jest to najczęściej używane powitanie i pożegnanie w życiu codziennym, ale stare „Dokąd idziesz?” i „Czy jadłeś już ryż?” nadal są w użyciu. Jeśli chodzi o bohaterskie próby Royal Institute żeby zachęcić Tajów do używania czterech różnych powitań w zależności od pory dnia, ostały się do dzisiaj tylko อรุณสวัสดิ์ i ราตรีสวัสดิ์, i to też tylko w literaturze albo filmach, szczególnie tych tłumaczonych z angielskiego.

Jednak autorytety nie poddają się i nadal usiłują narzucać Tajom co i kiedy mają mówić. Na przykład w 2008 była kampania zachęcająca do używania „tradycyjnie tajskiego” powitania สวัสดี zamiast angielskiego „Hello?” przy odbieraniu telefonu. Nie przyniosła jednak specjalnych rezultatów. Może potrzeba kolejnego dekretu od junty wojskowej 🙂